InstaInspiration – Susy Sebe

Co może wyniknąć z połączenia kobiety z pasją, miłości do lotnictwa i podróżowania przez całe życie? Odpowiedź jest prosta i jednoznaczna – kobieta pilot. Jak sama o sobie pisze:

„I am Susy… a pilot, world traveler and wannabe photographer. I have been traveling all my life and will start sharing my journeys on this travel blog.”

Susy Sebe

Nie ogranicza się do samego latania i udostępniania lotniczych i podróżniczych kadrów na jej IG. Prowadzi też bloga, by dzielić się swoimi podróżami z pasjonatami tak jak ona. Jeśli można to tak nazwać – udziela się w lotniczym świecie również poprzez uczestnictwo w zdjęciach do kalendarza @aviatrixcalendar. Organizacja ta wykonuje zdjęcia to lotniczego kalendarza przy udziale samych kobiet pilotów.

Dlaczego warto ją znać i obserwować? Bo dzięki swojej pasji, daje wspaniałe kadry ze swojego lotniczego życia, a dla mnie osobiście jest niezłym motywatorem w dążeniu do celu, którym jest praca w kokpicie.

SusyThePilot – robisz to dobrze!

PEOPLE: Amelia Earhart

„Nie ma powodu, dla którego kobieta miałaby nie zajmować wysokiej pozycji w lotnictwie. Pod warunkiem, że pokona uprzedzenia i wykaże się umiejętnościami”

Amelia Earhart – znana choćby pobieżnie w lotniczym świecie. Rok 1928, a ona przelatuje Atlantyk póki co jako pasażer, gdzie podczas lotu pisze dziennik w którym zawiera słowa „Ja byłam tylko bagażem, jak zwykły worek ziemniaków”. Pokazuje nam to jej pasje i ambicję. Earhart jednak była nieugięta i żadne kompromisy nie wchodziły w grę – przecież nawet najmniejsze odstępstwo od celu wyczynu byłoby porażką. Zrobiła to nie pilotując, by potem w 1932 roku ponowić przelot, ale już samej w samolocie, dokonując tego typu przelotu jako pierwsza kobieta pilot.

KOBIETA WSPIERAJĄCA KOBIETY

„Wierzę, że dziewczyny nie powinny robić tego, co myślą, że powinny, lecz wraz z doświadczeniem odnaleźć to, co chcą robić. Kobiety tak samo jak mężczyźni potrzebują pracy, bowiem tak samo potrzebują bodźców intelektualnych, osiągania sukcesów i niezależności finansowej”

Earhart nie była tylko pilotką, co i tak w tamtych czasach wymagało niezłego samozaparcia. Ona też doskonale czuła kobiecą solidarność i nigdy nie umniejszała kobietą z aspiracjami. Wręcz przeciwnie – uwielbiała je wspierać. Ona nie komplementowała innych kobiet, jak faceci oceniający ciało. Biło od jej słów poparcie i wsparcia. Z jednej strony wybijała się z tradycyjnej roli kobiety i nie znosiła schematów, z drugiej mimo pewnych wzorców mężczyźni się za nią oglądali. Nic dziwnego, bo nie było chyba osoby której by nie imponowała ta odważna kobieta.
Jak tylko mogła kibicowała kobietom w osiąganiu celów. Wierzyła, że każdy człowiek potrzebuje poruszania neuronów, by dobrze funkcjonować. To właśnie między innymi z tego powodu zrywała gdy tylko mogła z powszechnym życiem, gdzie kobieta bardziej siedziała i opiekowała się domem, aniżeli odpalała silniki i wzbijała się w powietrze. Ona zakochała się w lataniu od pierwszych chwil, która zafundował jej ojciec, dając jej 10 minutowy lot na urodziny. Nie uznawała przy tym, że jest gorszym pilotem, bo jest kobietą. Dla niej podział umiejętności przez pryzmat płci był całkowicie bezpodstawny i bardzo wyraźnie dawała to poznać po sobie, że nie godzi się na tego typu rzeczy.

TAJEMNICZA ŚMIERĆ

 Jak na każdego i na nią przyszła niejako pora – w lipcu 1937 roku słuch o niej zaginął, gdy ponowiła próbę lotu dookoła świata. Śmierć ta jest tajemnicza i dość umowna, bo za zmarłą uznano ją 1,5 roku po zniknięciu słuchu o niej. Być może niedługo uda się nam dowiedzieć czegoś w jednej z najbardziej tajemniczych zaginięć lotniczych, dzięki International Group for Historic Aircraft Recovery (Tighar), którzy badają znalezione szczątku ludzkiego ciała.